poniedziałek, 8 lutego 2010

John Eldredge, Pełnia serca


Książkę Johna Eldredge’a bez przesady nazwać można wędrówką w głąb serca chrześcijanina. Jej celem jest odkrycie na nowo tego, jak Bóg ukształtował nasze serca i co On pragnie w nich widzieć.
 

Prawdą, od której właściwie Eldredge wychodzi i na której się opiera, jest Boża Obietnica dotycząca życia w pełni, do jakiego został powołany człowiek. I choć na pierwszy rzut oka może wydać się to zaskakujące, to Jezus wyraża się jasno: Przyszedłem, aby [owce] miały życie, i to w obfitości (Ew. Jana 10,10). 

Muszę przyznać, że bardzo mieszane uczucia wzbudził we mnie sposób, w jakim autor Pełni serca wprowadza czytelnika w niejako kolejne etapy wspomnianej wędrówki. Posługuje się bowiem przy tym nie tylko Bożym Słowem, ale i takimi dziełami, jak… Alicja w Krainie Czarów, Gwiezdne Wojny, Opowieści z Narni, Władca Pierścieni, czy Matrix! Jak tłumaczy, łączy to wszystko mityczna rzeczywistość. Biblia mitem?! Jak on tak może! – pomyślałem natychmiast i już miałem zamknąć książkę i odłożyć ją na dobre, ale… dobrze, że tego nie zrobiłem.
 

Eldredge wyjaśnia, że pod pojęciem mitu ma na myśli „opowieść, która daje nam przebłysk wieczności” lub „otwiera nasze serce na głęboką prawdę o życiu”. W każdym tak rozumianym micie występują trzy tzw. odwieczne prawdy. Po pierwsze, „wszystko nie jest takie, jak się wydaje”. Po drugie, toczy się bitwa, ten świat znajduje się w stanie wojny – bez tej świadomości „nasza wiara została odarta ze swojej istoty”. I wreszcie po trzecie, w tym wszystkim mam rolę do odegrania! 

Tę mityczną rzeczywistość, jaka ukazana jest w Biblii, dostrzec można jedynie sercem. Co okazało się dla mnie niezwykle ciekawe, to fakt, że serce jest jednym z najczęściej poruszanych tematów w Piśmie Świętym (m.in. Pwt 6,5, 1 Sam 16,7, Łk 12,34, Przyp 3,5;21,2, Ps 119,11, Mt 15,8, 2 Krn 16,9)! Dla Boga serce to nie tylko źródło emocji, ale również motywów, jak i najgłębszych przemyśleń. To najcenniejszy skarb, miejsce chwały. Zdając sobie sprawę z toczącej się wokół nas duchowej walki oczywista staje się odpowiedź na pytanie, dlaczego tak ważne, by go strzec przed „atakami Złego” i wciąż odnawiać je poprzez wierne chodzenie z Bogiem.  

Pełnia serca, mimo, nie ukrywam, wątpliwych nieraz dla mnie i „naciąganych” porównań Bożego Słowa do idei, jakie odnaleźć można w przekazywanych z pokolenia na pokolenie baśniach, literackich bestsellerach, czy ściągających tłumy przed kinowe ekrany filmach, jest bez wątpienia lekturą wartą polecenia. Na jej stronach autor nie tylko dzieli się, wielokrotnie poruszającymi i ważnymi, a jednak zapomnianymi przez ludzi uważających się za naśladowców Chrystusa, biblijnymi prawdami. Otwiera przy tym przed czytelnikiem samego siebie, wspominając swoje doświadczenia, rozterki i dowody Bożego działania w swoim życiu. Pokazuje, że Biblia jest Żywym, Nieprzemijającym Słowem.
 

Na koniec pragnę podzielić się myślą, którą z pewnością zapamiętam po lekturze Pełni serca, nie tylko dlatego, że została na jej kartach kilkakrotnie powtórzona: moje serce z Bożej perspektywy jest dobre i Bogu na nim zależy. Przechodzone próby i zewnętrzne ataki nie mogą prowadzić do zwątpienia w ten fakt.

ELDREDGE John
Pełnia serca
Wydawnictwo: W drodze
Cena: 30,-
Mariusz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz